W czytelni znajdują się artykuły założycielki Akademii - Elżbiety Michalskiej. Wszystkie zamieszczone tu artykuły były publikowane w "Posłańcu św. Antoniego z Padwy" (http://www.poslaniec.net/).

 

Piękno oprócz prawdy, dobra, a także swojego niepowtarzalnego blasku, zawiera w sobie harmonię. Harmonijnie dobrane dźwięki mogą pięknie brzmieć, barwy, oddziałując na nasze zmysły, mogą pięknie współgrać. Także linie, a z nich wyłaniające się kształty, dopełniając się nawzajem, mogą tworzyć harmonijną, pełną uroku formę. Spróbujmy zatem odnaleźć właśnie tę harmonię linii, kształtów i form, z których składa się nasz wygląd zewnętrzny.

Czy byłeś, byłaś kiedyś na indywidualnej sesji z wizażystą? Może brałeś, brałaś udział w szkoleniu, które miało na celu ukształtowanie Twojego wizerunku, odkrycie niepowtarzalności Twojego stylu? Jeśli tak, to zapewne wiesz, jak bardzo to pomaga w poprawieniu samooceny, w budowaniu relacji na każdym poziomie, począwszy od relacji z Bogiem, następnie z najbliższymi, potem w środowiskach pracy, wspólnotach itd.

Nasza planeta Ziemia, oglądana z wysokości, bywa nazywana „zieloną wyspą”. Można zatem powiedzieć, że żyjemy wśród zieleni – oczywiście patrząc z perspektywy kogoś, kto obserwuje nas z bardzo wysoka. A kolory przemawiają wyraźnie do naszych zmysłów, zresztą podobnie jak dźwięki i płynąca z harmonii dźwięków muzyka. Czego zatem z teorii o oddziaływaniu barw na psychikę ludzką możemy się dowiedzieć o zieleni?

Zima to niezbyt korzystna pora dla naszej skóry. Zdarza się, że czujemy ściąganie, pieczenie, pojawia się rumień, ponieważ pękają nam naczyńka krwionośne. Problemem jest ciągła zmiana temperatur przy wchodzeniu z zimna do ogrzewanych pomieszczeń. Do tego zanieczyszczenie powietrza... Jednak nie musi tak być. Możemy i w takich warunkach czuć się komfortowo. Wystarczy, że poświęcimy odrobinę czasu na pielęgnację własnej skóry - i będziemy to robić systematycznie.

Pierwsze wrażenie, jakie robimy na osobach, z którymi się spotykamy, pozostawia swój ślad przez dłuższy czas. Zasadniczą sprawą jest to, że pierwsze wrażenie możemy zrobić tylko jeden raz. Według badań naukowych, opinię na temat osoby, którą widzimy po raz pierwszy, wyrabiamy sobie w ciągu pierwszych kilku sekund. Źródła podają od 4 do 12 sekund. Trzeba potem, aby nastąpiło wiele wydarzeń, aby tę opinię zmienić.

Słowo „rycerz” pochodzi od niem. Ritter, które oznacza jeźdźca. Czyli jest to ktoś, kto kieruje swoim koniem i komu ten koń jest posłuszny. Rycerzy nazywano również konnymi wojownikami. To oznacza, że kolejną umiejętnością rycerza jest walka.

„Wzorcem pierwotnym idealnego rycerza była postać dzielnego wojownika, walczącego dla sławy, hojnego, bezwarunkowo wiernego podjętym zobowiązaniom; pod wpływem Kościoła katolickiego, który starał się narzucić formującemu się rycerstwu zasady współżycia chrześcijańskiego, zakres obowiązków rycerza został poszerzony o zapewnianie obrony i opieki kobietom, duchownym, pielgrzymom, sierotom i najuboższym, poszanowanie dla świątyń chrześcijańskich, walkę z wrogami Kościoła i w obronie wiary.” (za Encyklopedią PWN). 

Zastanawiałam się nad przełożeniem tych zasad na realia życia naszych współczesnych rycerzy. Wydaje się, że do stanu rycerskiego w tym momencie można zaliczyć prawdziwe matki i prawdziwych ojców.